Kącik psychologiczny

Drodzy Rodzice i Opiekunowie

Obecna sytuacja spowodowała, że życie rodzinne skupiło się w domu. Może to być wyzwanie, zwłaszcza, że w wielu przypadkach muszą Państwo w pełni poświecić się opiece nad dziećmi. Warto w tym czasie pamiętać o kilku kwestiach.

Po pierwsze czas ten nie będzie i nie musi być idealny. To naturalne, że dzieci się nudzą, marudzą, kłócą się między sobą, a Państwo bywają niecierpliwi, zmęczeni czy rozdrażnieni. Najważniejsze jest, by starać się o to żeby atmosfera w domu była dobra i próbować konstruktywnie radzić sobie w trudniejszych momentach. Pamiętajmy też, że nie jesteśmy w stanie robić wszystkiego doskonale. Jeżeli zajmują się Państwo dzieckiem to to naturalne, że być może nie uda się np. dokładnie wysprzątać mieszkania czy przyrządzić dwudaniowego obiadu. Trzeba wyznaczyć priorytety i czasami pominąć kwestie mniej istotne.

Po drugie muszą Państwo zadbać o siebie. Rodzic sfrustrowany czy zestresowany będzie miał trudności z adekwatnym opiekowaniem się dziećmi. Starajmy się zminimalizować bodźce stresujące i np. ograniczmy śledzenie doniesień mediów o epidemii. Nadmiar informacji wzbudza dodatkowy niepokój. Należy również podkreślić, że kiedy oglądają Państwo programy informacyjne, nie powinno uczestniczyć w tym dziecko (nawet jeśli wydaje nam się, że nie słucha bądź jest zajęte czymś innym). Zachęcam również w miarę możliwości do tego, by znaleźli Państwo czas tylko dla siebie, tak by móc zregenerować siły.

Po trzecie warto ten przymusowy czas spędzany w domu potraktować jako szansę. Dzieci nie potrzebują nikogo tak bardzo jak rodziców. Jest to okazja do odkrywanie siebie nawzajem i wzmacnianie więzi, nawet przez z pozoru zwykłe czynności, takie jak  np. wspólne czytanie.

 

Dzieci w wieku przedszkolnym intensywnie rozwijają się w sferze emocjonalnej. Zdobywanie kompetencji w tym zakresie wymaga aktywnego wsparcia ze strony osób dorosłych. Umiejętności takie jak rozpoznawanie emocji, ich nazywanie, interpretowanie czy rozumienie można kształtować w prosty sposób w trakcie zwykłych sytuacji dnia codziennego czy zabaw. Jak to zrobić? Zapraszam do zapoznania się z kilkoma pomysłami.

Przede wszystkim warto pamiętać o nazywaniu emocji dziecka  poprzez opisanie tego co widzimy np. „widzę, że się smucisz”. Jeżeli chcemy uczyć dziecko z czego wynikają emocje możemy wzbogacić naszą wypowiedź o przyczynę, którą zaobserwowaliśmy np.  „widzę, że dużo radości sprawia Ci rysowanie, czy mam rację?”.

Dzieci uczą się poprzez obserwację dlatego cenne jest również nazywanie własnych emocji („czuję radość bo udało mi się naprawić rower”, „jestem smutna bo zgubiłam swój ulubiony kolczyk”) i pokazywanie jak sobie z nimi radzimy („jestem bardzo rozzłoszczona dlatego wychodzę pobiegać”).

Pomocne jest spontaniczne pytanie dziecka o to w jakim jest nastroju żeby zasugerować mu, że nie tylko jego stan fizyczny jest dla rodzica istotny, ale także emocjonalny. Dzięki temu dziecko uczy się, że emocje są czymś ważnym, co warto dostrzegać i o co należy dbać.

Cenne jest także analizowanie emocji i przeżyć np. postaci z bajki czy książeczki. Można albo zapytać dziecko o to jak myśli, co czuje bohater, albo samemu opisać jego stan emocjonalny. Za każdym razem gdy mówimy o emocjach warto przy tym zwrócić uwagę na to po czym rozpoznajemy daną emocję np. „spójrz Miś się boi, otworzył szeroko oczy i aż cały się trzęsie”. Przy takiej okazji można zapytać dziecko czy ono w jakiejś sytuacji odczuwa taką emocję.   Rozmawiając z dzieckiem o emocjach nigdy ich nie oceniaj (nie mów „Miś się boi, co za tchórz!”). Maluchy powinny uczyć się, że każda emocja, nawet jeżeli jest nieprzyjemna, jest potrzebna.

 

Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie

Nasze dzieci są niezwykle bystrymi obserwatorami, doskonale wyczuwają nasz nastrój, nasze emocje. W obecnej sytuacji zagrożenia koronawirusem pojawia się w nas wiele trudnych emocji, strach, obawa, niepewność. Dzieci również wyczuwają ten lęk, być może zadają pytania dlaczego nie chodzą do przedszkola, kiedy będą mogły spotkać się z koleżankami i kolegami czy pojechać do dziadków, albo wyjść na plac zabaw. To dla nich również trudna sytuacja i warto z nimi porozmawiać o ich emocjach o lęku który przezywają, wyjaśnić im w prostych słowach, że zostajemy w domu aby nie zarazić się chorobą podobną do grypy zwaną koronawirusem, że rodzice robią wszystko aby zapewnić im bezpieczeństwo i np. dlatego często myjemy ręce, unikamy wychodzenia z domu czy nawet spotkań z rodzina i przyjaciółmi, że w ten sposób dbamy o zdrowie swoje i innych osób. Dzieci potrzebują w tych dniach wiele wsparcia od rodziców dlatego tak ważny jest nasz spokój, kontrolowanie własnych emocji, obniżanie poziomu stresu, lęku aby nie odczuwały go również nasze dzieci. Miłość i obecność rodziców, wspólnie spędzony czas w domu pozwoli dzieciom poczuć się bezpiecznie .Zwróćmy uwagę na dostęp dzieci do mediów zwłaszcza do niepokojących wiadomości w telewizji.

Aby czuły się bezpiecznie małe dzieci potrzebują także określonego planu dnia, pewnej rutyny. Warto zaplanować przedszkolakowi dzień aby dzieci wiedziały co będą po kolei robić. Można zaangażować je w obowiązki domowe i naukę, a później przeznaczyć czas na zabawę i odpoczynek.

Okażmy zrozumienie kiedy dziecko przeżywa smutek czy złość bo np. odwołane są zajęcia które lubiło, pocieszmy je, że przyjdzie czas kiedy wszystko znów będzie jak dawniej. Wspólnie spędzony czas, rozmowa o uczuciach ale też rozrywka czy np. ćwiczenia fizyczne również pomogą rozładować napięcie i zmniejszą poziom stresu.

W internecie na stronie www.mamyprojekt.pl pod hasłem koronawirus dostępna jest przygotowana przez psycholog Manuelę Molina Cruz (przetłumaczona na język polski) historyjka obrazkowa pomocna w rozmowach z dziećmi o koronawirusie, książeczka może być wstępem do rozmowy i pomoże obniżyć poziom lęku u dziecka.

A na koniec propozycje zabaw, które możemy przeprowadzić w domu z dzieckiem

Zabawa relaksacyjna

„Rozpędzanie chmurek”- dziecko w pozycji leżącej na plecach , rozluźnione mięśnie, nogi ugięte w kolanach, stopy przylegają do podłogi. Dziecko wciąga powietrze nosem płynnym ruchem kolistym unosi ręce „rozpędzając chmurki” i kładąc je na podłodze i za sobą. Ponieważ ręce nie „rozpędziły chmurek” teraz przy powrocie rąk do pozycji wyjściowej dziecko pomaga sobie dmuchaniem ,próbuje „rozpędzić chmurki” wdychając powietrze i dmuchając. Ważne jest aby głęboko przy tym oddychało, tak aby poruszał się brzuch, to ćwiczenie obniża napięcie.

Zabawa z kostką do gry i z uśmiechem:-)

Rzucamy kostką do gry kiedy wypadnie :

1- robimy zabawna minę

2- dwa razy podrzucamy i łapiemy np. misia lub inna pluszowa zabawkę

3- dajemy trzy przytulaski

4- dajemy cztery całuski

5- pięć radosnych podskoków

6- sześć razy łaskoczemy